Ostatnio zacząłem się wkurzać na mojego neta. Jakość usług jakie oferuje ta sieć niestety pogorszyła się w ciągu roku jak mnie w niej nie było, mniejsza. Postanowiłem w takim wypadku udać się do pięknego BOKu ( Biuro Obsługi Klienta ) mojej sieci. Szef ( swoją drogą fajny człowiek ) przyjmował jakiegoś klienta. Z nim związana będzie moja opowiastka. Klient ten, facet koło 40, wyglądał jak górnik, chyba przepracowany i strasznie wkurzony. Mój adm wcześniej się skarżył, że ten kawałek sieci coś kiepsko działa i podobno klienci mu się skarżą strasznie. Jeden nawet zagroził zerwaniem usługi bo nie działa mu jakieś radio internetowe. Postanowiłem, że sprawdzę to i przekaże moje doświadczenie z tematem (radio oczywiście nie działało). A wracając do rzekomego klienta nazwijmy go dla celów marketingowych sfrustrowanym górnikiem ( w skrócie SG ), to właśnie on najprawdopodobniej skarżył się na to radio, ale do tego doszedłem dopiero po czasie. Wracając do historii. Wchodzę do BOKu, mówię, że sprawdziłem to radyjko i rzeczywiście nie działa. Wcześniej postawiłem jakieś mrtg i postanowiłem pokazać wyniki testów adminowi. Wystawiam więc swój problem przez obojgiem ludzi będących w BOK gdy SG nagle ni stąd ni zowąd wyskakuje z pytaniem:
[SG]>> Jakiego systemu Pan używa?
Myślę sobie czyżby admin miał nowego pracownika, który myśli, że wie wszystko i chce mi pociśnąć papkę o tym jakoby jakiś super wirus/koń trojański czy inne ustroństwo ograniczało, a czasem wręcz blokowało mi neta. Po chwili zastanowienia odpowiadam szanownemu Panu ( Panowi what ever ):
[Ja]>> Gentoo
Faceta na chwilę przytkało, chyba ważył moją odpowiedź by nie palnąć jakiejś bzdury. Od razu odpowiadam: wagę miał popsutą
[SG]>> To nie możliwe żeby nie działało, na pewno ma Pan przestarzały system.
Hym pomyślałem. Może gość ma rację, może to jakiś SG znający się na systemach operacyjnych, może wie czegoś o czym ja nie wiem. Np. że gentoo przestało istnieć, w końcu nie aktualizowałem go już pół roku. W tym momencie włącza się mój admin:
[AD]>> Nie to nie to.
SG na to :
[SG]>> Nie słyszałem o takim systemie.
Hym myślę sobie, chyba mój adm. ma więcej oleju w głowie, albo chce mnie pocieszyć. Ale SG skwitował to hasłem, po którym od razu wiedziałem, że nie warto z nim kontynuować rozmowy:
[SG]>> Bo ja używam kalendarza XP i w nim to radio działa bardzo dobrze, a mieszkam w tej klatce co Pan..
Po słowach kalendarz XP, to co mówił ten człowiek do nas zaczęło docierać do mnie jak przez mgłę. Poprosiłem adm. o przybycie z jakimś laptopem w celu sprawdzenia i ewentualne wcześniejsze zrestartowanie switchy u nas w piwnicy.
Modlę się tylko by nie był to jakiś pracownik, zastępca, człowiek mający jakikolwiek związek z moją siecią. Mam nadzieję, że to ten upier…iec, który chciał zerwać umowę bo radio mu nie działa :).
P.S uwaga na sfrustrowanych górników ]:->