No właśnie zmieniłem pracę jakiś czas temu, czas poopowiadać. Firma zajmuje się “produkcją”, sprzedażą i zarządzaniem centralami telefonicznymi. Ja, jako “szczęśliwy” helpdeskowicz mam za zadanie dbać o trzecią część zadań. Oczywiście gdybym miał sam przy tym siedzieć, nie dałbym rady. Obecnie jest nas troje - jeden doświadczony i 2 świerzaków. Jak na razie zajmuje się konfiguracją centrali wewnętrznej ( na czymś trzeba się uczyć wszystkiego, a jest tego sporo). Robota jest fajna, współpracownicy jeszcze fajniejsi (
). Aż się chce pracować… ![]()
Dziś byłem na rozmowie kwalifikacyjnej. Było miło, a najciekawszy był test jaki przeszedłem. Pokrótce opisze Wam zadania jakie dostałem, bo były dosyć ciekawe. A jeszcze należałoby napisać na jakie stanowisko startowałem: helpdesk, telefonia VoIP.
Zadanie 1.
W związku z tym, że w CV stwierdzałem, że znam angielski zadanie pierwsze wyglądało w ten sposób. Dostałem książeczkę po ang. w której miałem znaleźć informację i je przetłumaczyć. Najfajniejsze było zachowanie ludzi, którzy mnie “egzaminowali” rozmawiali o czymkolwiek, aby tylko poprzeszkadzać
było ciekawie zadanie wypełnione(chyba).
Zadanie 2.
Zapytanie do mysql. Nie będę się rozpisywał bo to nudne :))
Zadanie 3.
Dzwoni do Ciebie Pani Ula, z problemem
Bo ona zawsze klika w jedną ikonkę na pulpicie i jej się otwiera program, a dziś klika i nic się nie dzieje. Porozmawiaj z Panią Ulą :D. Mocne to było :)) jakoś przebrnąłem. Potem ta sama wersja tylko dzwoni już mocno wkurzona Pani Ula. Też jakoś ją przeszedłem. Pozostałe tematy były hym ludzkie, więc nie będę ich opisywał. Najbardziej spodobało mi się zadanie nr. 1
Od razu odpowiadam mają dzwonić czy mnie chcą :).
Kurde temat znany, ciekawe, takie jakieś znajome i często występujące w PL inecie. Swoją drogą bardzo ciekawe podejście do tematu :). Byłbym zapomniał o Adresie