Żeby nie było dalej “bawię” się Linuksem, a coraz częściej dochodzę do wniosku, że ten system jest wspaniały:). Kurde openVPN konfigurowałem koło 30 minut na Linuksie, na windzie koło godziny :o). To głupie ustroństwo nie chciało się odpalać ze startem systemu. Dobrze, że mi to na windowsie ustawili bo dalej siedziałbym w krzakach.
Przy okazji stycznia zmieniłem środowisko graficzne. Fluxbox dziwnie zaczął się zachowywać po dłuższej pracy, trzeba było czasem restartować Xy bo ciężko mu było, a i zużycie pamięci dziwnie rosło. Teraz podziwiam uroki e17 i będę się tego trzymał :). Podoba mi się funkcjonalność tego środowiska, szkoda tylko, że nie mogę znaleźć żadnych interesujących theme, pewnie to kwestia czasu i posiedzenia. Przyjrzałem się też nowemu KDE i cieszę się, że robiłem to z LiveCD. Stratą czasu byłoby instalowanie go na Desku :).
Poza tym coraz więcej pracuje w postgresie. I kto to kiedyś mówił, poruszanie po bazach SQL jest trudne. Stwierdzam wręcz przeciwnie. Jak zobaczę na studiach Access`a - obiecuje - puszcze pawia :o).
A tak z ciekawostek, ostatnio piszę “bazę danych” w Pascalu - myślałem, że nie polubię tego języka. Jak tylko “wypisze”, pochwale się :).